LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Badminton dla wszystkich

0

II Turnieju Grand Prix Słupska w badmintonie dla amatorów rozegrano w hali sportowej przy ulicy Zaborowskiej w Słupsku. Organizatorem był Badminton School.

Słupska Szkoła Badmintona, organizując comiesięczne rozgrywki cyklu Grand Prix Słupska, chce pokazać, że to sport dla wszystkich – zarówno dzieci jak i osób starszych. Po ostatnim turnieju można wnioskować, że fanów badmintona w Słupsku nie brakuje. Przyjechali też zawodnicy z Gdyni, Bytowa i Gdańska. Na czterech kortach właściwych dla tej olimpijskiej dyscypliny sportowej rywalizowało ponad 30 par. Mecze grano do dwóch wygranych setów po 21 punktów. Turniej rozgrywano w pięciu kategoriach: dzieci, junior, open mężczyzn i kobiet oraz „amatorskie debelki”. W każdej kategorii emocje i rywalizacja były ogromne. Młodzi zawodnicy dali z siebie wszystko.

W kategorii dzieci pierwsze miejsce i 40 punktów zdobyła Ania Lange (Badminton School Słupsk), druga była Julia Fabiszewska (Dwójka Bytów), a trzecia Ewa Janik (Badminton School Słupsk). Kategorię junior wygrał Maciej Demczyna (Badminton School), drugi był jego kolega klubowy Pablo Sobanski, a trzeci Oliwier Grzechnik z Badminton School Gdynia. W kategorii OPEN mężczyzn zwycięzcą został Marcin Pniewski z Gdańska. Miejsce drugie zajął Marcin Szkrawan (Badminton School Słupsk), a trzecie Wojciech Witek (Dwójka Bytów). Wśród pań najlepszą okazała się Danuta Narożna ze Słupska, miejsce drugie wywalczyła Anna Toczek (Badminton School Gdynia), a trzecie Anna Janik (Badminton School Słupsk).

Kategorię „amatorskie debelki” wygrała para słupska Pablo Sobanski/Maciej Demczyna. Na miejscu drugim uplasowała się para gdyńsko-słupska Anna Toczek/Marcin Szkrawan, a miejsce trzecie wywalczyła para Badmintona School Gdynia Oliwier Grzechnik/Dawid Chmielewski.

W opinii Mateusza Dynaka – byłego zawodnika, a obecnie trenera i organizatora – po każdym turnieju zawodnicy wracają bogatsi o nowe doświadczenia, przez co z jeszcze większym zapałem podchodzą do treningów. (opr. rkh)

Skomentuj