LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Mokry Mikołaj

0

W deszczu i przenikliwym zimnie przebiegała w środę premiera niezwykle bogatej świątecznej iluminacji w parku Henryka Sienkiewicza i na placu Zwycięstwa. Nieprzychylna aura odstraszyła wielu słupszczan od podziwiania świetlnych efektów, których rozmach wizualny i finansowy nie miał dotąd w Słupsku równego sobie.

Pierwsze w planowanym miejscu lądowania licznych mikołajów, którzy płynęli Słupią do mostu na ul. Kilińskiego stawiły się dzieci ze słupskich przedszkoli. Tutaj, w deszczu i zimnie, oczekiwały na mikołajkowy spływ kajakowy, którego bohaterowie spóźnili się o kwadrans w stosunku do wcześniejszych zapowiedzi. Dzieci to jednak nie odstraszyło i razem z mikołajami pojawiły się w parku Sienkiewicza. Trzeba przyznać, że zainstalowana w nim iluminacja jest imponująca i robi wrażenie. Montowano ją przez tydzień, w dzień i w nocy, nie bacząc na wyjątkowo niesprzyjającą aurę. Próby trwały jeszcze na godzinę przed planowaną inauguracją. Nieco gorzej dla miasta wygląda finansowa strona tego przedsięwzięcia – całość została wydzierżawiona od firmy reklamowej na trzy sezony, po blisko 244 tysiące złotych za każdy. Zdania słupszczan są w tej kwestii podzielone. Jednym nie przeszkadza koszt poniesiony w związku z upiększeniem miasta, inni widzą w tym spore nadużycie, skoro Słupsk do grona najbogatszych miast w Polsce nie należy. Szczególnie zestawienie z fatalnymi dojazdami do nowo wybudowanych i budowanych osiedli mieszkaniowych, leżących na terenie miasta wypada bardzo niekorzystnie. Na utwardzenie tych dróg nie ma miejskich pieniędzy, chociaż należą do miasta…

Może dlatego właśnie środowa aura była przez cały dzień wyjątkowo niesprzyjająca: praktycznie przez cały dzień padała uciążliwa mżawka, której nie dawały rady nawet parasole, co widać na obiektywach kamer. Mimo tej tradycyjnej osłony wiatr nawiewał kropelki dżdżu tak, że trudno się było przed nimi zasłonić. W pewnym momencie kamera odmówiła posłuszeństwa. W tym czasie mikołajowy korowód przemaszerował na plac Zwycięstwa, gdzie nastąpiło oficjalne rozświetlenie miejskiej choinki, dodajmy – sztucznej. Jej koszt to ok. 40 tysięcy złotych. Przypomnijmy, że w roku minionym władze uznały, że choinka na placu Zwycięstwa jako zbyt droga będzie zbędna i dopiero mieszkańcy sprawili, że drzewko jednak stanęło na swoim tradycyjnym miejscu. W sezonie 2017/2018 świąteczne ozdoby okazują się jednak niezbędne, żeby w już roku wyborczym miasto świeciło wydzierżawionym i bardzo drogim blaskiem. W tym samym czasie, w którym miejska choinka pod ratuszem zajaśniała pełnym blaskiem przekazano oficjalnie w użytkowanie sztuczne lodowisko. W ten sposób otrzymujemy czytelny sygnał ze strony władz, że miasto nie ma większych problemów do rozwiązania, niż iluminacje i ślizgawka. W każdym razie takich, które pokażą lub o nich napiszą ogólnopolskie media.

(opr. jwb)

Skomentuj