LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Liga WOPR dla Słupska

0

Na pływalni Słupskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji odbył się finał Pomorskiej Ligi Ratownictwa Wodnego. Bezkonkurencyjną okazała się Grupa Ratownictwa Sportowego Słupskiego WOPR.

Trzecia edycja Pomorskiej Ligi Ratownictwa Wodnego, którą rozgrywano na słupskim basenie była finałem podsumowującym wszystkie tegoroczne edycje. W słupskich zawodach udział wzięło ponad 100 zawodników i zawodniczek reprezentujących kluby Bytowskiej Drużyny WOPR, Centrum Sportów Wodnych – Grand Lubicz, Gdańskiej Sekcji Ratownictwa Sportowego, MKS-u Lidera Wągrowiec, Kaszubskiej Drużyny Słupskiego WOPR oraz drużyn WOPR z Koszalina, Wejherowa, Gdyni i Słupska. Organizatorem finałów było Słupskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Patronat nad Pomorską Ligą Ratownictwa Wodnego sprawował marszałek województwa pomorskiego.

Startują nie tylko zawodnicy z pomorskiego i bardzo mnie to cieszy – mówi Piotr Dąbrowski, prezes WOPR Słupsk. – Pomorska liga jest taką imprezą, która gości ratowników i z centralnej Polski i województwa zachodniopomorskiego. Traktujemy ją jak imprezę otwartą. Na starcie stanęli najlepsi, którzy w dwóch wcześniejszych rozgrywkach ligowych zebrali najwięcej punktów. Jednak głównym celem tej ligi jest podkreślanie, podnoszenie prestiżu ratownika wodnego i zachęcanie młodych ludzi do wstępowania w nasze szeregi. Począwszy od tych najmłodszych, bo 12-letnich.

Rywalizacja między zawodnikami i zawodniczkami tej widowiskowej imprezy odbywała się w trzech konkurencjach indywidualnych: 100 metrów super ratownik, 100 m ratowanie manekina w płetwach, 50 m holowanie manekina i jednej drużynowej – 4×50 m sztafety z pasem ratowniczym. Na uwagę zasługuje start Ryszarda Silskiego, który w roku 2004 jako 67 latek zaczął uprawiać ratownictwo sportowe.

Pływanie zacząłem uprawiać w sześćdziesiątym roku życia, a od 2004 roku jestem ratownikiem – mówi Ryszard Sielski, WOPR Słupsk. – Teraz mam równo 80 lat i startując wśród tak młodych ludzi czuję się… coraz młodszy.

Bartosz Duszyński z drużyny słupskiego WOPR-u miał nadzieję na obronienie tytułu triumfatorów ligi. Zwycięstw upatrywał w kilku konkurencjach, ale na pierwszym miejscu postawił sztafety. On sam, podobnie jak i wielu innych jego kolegów, pobił rekord życiowy w holowaniu manekina.

Trenerem i jednocześnie zawodnikiem Grupy Ratownictwa Sportowego Słupskiego WOPR jest Marcin Grondziewski, który stwierdził, że jego grupa dziewcząt i chłopców powinna powtórzyć ubiegłoroczny sukces. Ratownicy mają za sobą ciężkie dwumiesięczne przygotowania. I to nie tylko do tych zawodów, ale też do mistrzostw Polski, które odbędą się w Szczecinie w dniach 8-9 grudnia.

Ten finał i cała liga dla Ratownictwa Sportowego Słupskiego WOPR, poparta ciężkimi treningami, okazała się wielkim sukcesem zawodników i trenera – zdobyli ponad 40 medali. Nie było konkurencji, w której nie byliby na czołowych miejscach, a na 100 m super ratownik dziewcząt trzy pierwsze miejsca zajęły słupszczanki. Pierwsza była Julia Grzegorowska. Wśród chłopców słupszczanie również znaleźli się na pierwszych miejscach, a wygrał Michał Grzecza. W kategorii junior miejsca pierwsze i trzecie zajęli słupszczanie. Zwycięzcą został Nikodem Leleniewski. Kategorie OPEN tej konkurencji wygrała Klaudia Wiśniewska, a kolejne miejsca na podium zajmowali również słupszczanie. Konkurencja ratowanie manekina w płetwach też należała do słupskich zawodników. Jedyną konkurencją, w której Grupa Ratownictwa Sportowego Słupskiego WOPR-u nie stanęła na podium była sztafeta 4×50 m z pasem ratowniczym mężczyzn. Wprawdzie słupszczanie mieli trzeci czas, ale zostali zdyskwalifikowani za nieprawidłowo wykonaną zmianę.

Za to wszystko, czego zawodnicy dokonali podczas tegorocznej ligi należą się gratulacje. Teraz przed nimi mistrzostwa Polski w Szczecinie. Liczymy na kolejne sukcesy medalowe. (opr. rkh)

Skomentuj