LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Polpharma mocniejsza

0

Szóstą porażkę z rzędu w Polskiej Lidze Koszykówki ponieśli koszykarze Czarnych Słupsk. W meczu dziewiątej kolejki przegrali w Gryfii z Polpharmą Starogard Gdański 78:97.

Piątkowe spotkanie „Czarne Pantery” rozpoczęły od szybkiego trafienia Justina Wattsa. Kolejne punkty dołożyli Daniel Wall i Lauris Blaus i na tablicy świetlnej pojawił się wynik 7:2 dla gospodarzy. „Kociewskie Diabły” szybko odrobiły straty, ale szybki atak słupszczan i celne rzuty Dominica Artisa, Daniela Walla i aktywnego Justina Wattsa dały ponowne prowadzenie 19:12. Niestety nie na długo. Rzuty z dystansu Piotra Dąbrowskiego i Ameena Tanksleya odwróciły sytuację. Po dziesięciu minutach gry to Polpharma prowadziła 26:24.

Druga kwarta to walka kosz za kosz, ale szybkie ataki Czarnych, celne rzuty Piotra Stelmacha i Dominica Artisa dają podopiecznym Marka Łukomskiego prowadzenie 37:33. Koszykarze z Kociewia nie odpuszczają, po ładnych akcjach Marcina Fliegera, Joe Thomassona i Milana Mlovanovicia obejmują prowadzenie 44:39. Czarni nie składają broni. Mantas Cesnauskis trafia za trzy, do tego Drew Brandon dorzuca swoje punkty na sekundę przed syreną, a Łukasz Seweryn trafia z dalekiego półdystansu i słupszczanie schodzą do szatni z jednopunktowym prowadzeniem 50:49.

Drugą połowę od trafień Laurisa Blausa i Justina Wattsa rozpoczęli gospodarze, ale potem już było tylko gorzej. „Kociewskie Diabły” zdecydowanie podkręciły tempo gry, co dało podopiecznym Milija Bogicevicia widoczną przewagę. Mimo serii Czarnych 8:0 sytuacja się nie zmieniła. Ponownie szybki atak gości, a przy tym kilka trafień za trzy dobiło gospodarzy, a celna trójka Thomasa Davisa na koniec trzeciej kwarty dała gościom wygraną w kwarcie 23:15 i przewagę siedmiu punktów 72:65 przed ostatnią odsłoną. W czwartej kwarcie bardzo uwidoczniła się przewaga starogardzian i po pierwszych minut już wynosiła 11 punktów. W miarę upływu czasu Czarni opadali z sił, a konsekwencją tego był brak skuteczności rzutowej. Zmęczenie przeciwnika bezlitośnie wykorzystali farmaceuci odnosząc w pełni zasłużone zwycięstwo 97:78.

Na konferencji pomeczowej przegrany mecz podsumowali trener Marek Łukomski i rozgrywający Mantas Cesnauskis. Trener przyznał, że Polpharma wygrala zasłużenie, chociaż zbyt dużą różnica punktów. Słupski rozgrywający głównej przyczyny porażki upatrywał w niewykorzystanych sytuacjach podkoszowych. Po odejściu z drużyny „Czarnych Panter” rozgrywającego C.J Aikena koniecznie potrzebny jest nowy center, żeby drużyna się podniosła. Tylko czy problemy, z jakimi boryka się klub pozwolą na ściągnięcie do Słupska wartościowego gracza?

Drużynę Polpharmy na konferencji reprezentowali skrzydłowy Ameen Tanksley i trener Milija Bogicević, który stwierdził że zwycięstwo odniesione w Gryfii uważa za podwójny sukces. Drużyna wytrzymała presję sali i słupskich kibiców, a do tego zaprezentowała cierpliwość i skuteczność w końcówce.

Kolejny mecz dla podopiecznych Marka Łukomskiego nie będzie łatwy. Czarni 13 grudnia grać będą w Dąbrowie Górniczej z MKS-m. (opr. rkh)

Skomentuj