LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Biedni na bogato

0

Słupsk od wielu lat boryka się z tzw. krótką kołdrą finansową. Widać to między innymi po lukach w jego oświetleniu. Ale nie w każdym. Na bogato zapowiada się tegoroczna iluminacja świąteczna miasta.

Wiele miejsc w Słupsku jest po prostu niedoświetlonych. Tak jest np. z okolicami dworca kolejowego, ulicą Kościuszki czy wjazdem do Słupska od strony Kobylnicy. W tym przypadku oświetlenie drogi kończy się nieco poza granicą Kobylnicy, ponieważ latarnia tej gminy oświetla jeszcze przejście dla pieszych leżące już na terenie Słupska. Po wjeździe do miasta podróżnego czeka czarna dziura aż do czteropasmówki wiodącej do centrum. Po śladach widać, że ze względu na słabe oświetlenie ktoś o mało nie staranował słupka ostrzegawczego i w ostatniej chwili skręcił w prawo, by nie wjechać na pas ruchu z naprzeciwka. Dopiero odtąd rozpoczyna się rzęsiście oświetlona ul. Poznańska, na której jasno jest, jak w dzień. Ten kilkusetmetrowy nieoświetlony odcinek ulicy Poznańskiej na domiar złego jest w nie najlepszym stanie technicznym. Ulokowano na nim dodatkowo przystanki autobusowe. Nie znalazły się jednak pieniądze na ustawienie tam ulicznego oświetlenia.

Tymczasem już w nocy ze środy na czwartek rozpoczęto instalację świątecznej iluminacji w parku Henryka Sienkiewicza. Zapowiada się bardzo atrakcyjnie: kurtyny świetlne, takież tulipany i anioły, bramka z napisem „Świąteczny Słupsk”. Co prawda odstąpiono od tradycyjnego już owinięcia tzw. drzewka tysiącami żaróweczek, ale i tak świąteczny wystrój tego klimatycznego parku zapowiada się imponująco. Nic dziwnego, skoro na wypożyczenie tej feerii świateł miasto przeznaczyło w tym sezonie ok. 225 tysięcy złotych, a za choinkę na placu Zwycięstwa zapłaciło blisko 44 tysiące. W parku Waldorffa drzewko przy pomniku Karola Szymanowskiego otrzyma swą coroczną błękitną poświatę. Iluminowane będą również latarnie na chodniku ul. Jagiełły.

Ale, ale… zapomnieliśmy dodać, że postawienie jednej latarni ulicznej to koszt od tysiąca pięciuset do dwóch i pół tysiąca złotych. Więc nawet gdyby na wskazywanym odcinku miasta od granicy z Kobylnicą do wjazdu na czteropasmówkę ustawiono 4 te droższe latarnie, to miasto musiałoby wydać na nie ok. 10 tysięcy złotych. Byłoby znacznie bezpieczniej, niż jest w tej chwili, ale jak znamy naszych obecnych decydentów od ulic i chodników, wszystkie te uliczne czarne dziury oświetlane będą… kompleksowo! Przy okazji wymiany latarni w całym Słupsku.

Na razie więc cieszmy się tą wypożyczoną, wypasioną iluminacją, a na ciemne strony ulicy Poznańskiej i kilku innych przymknijmy oczy.

Skomentuj