LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Komentarz dnia: Bez stu pokręteł

0

Rankingi – w przeciwieństwie do plebiscytów – mają to do siebie, że sporządzane są na podstawie konkretnych danych. Politechnika Warszawska wzięła na tapetę tak nośne obecnie hasło, jak zrównoważony rozwój. Nośne do tego stopnia, że nawet jedna z firm w swojej telewizyjnej reklamie parzy kawę zgodnie z zasadą… zrównoważonego rozwoju. Tak nośne, że prezydent Słupska Robert Biedroń umieścił je na propagandowym sztandarze miasta.

Naukowcy Politechniki Warszawskiej postanowili jednak – z wyraźną szkodą dla Słupska – odrzucić w swych obliczeniach propagandowy sztafaż i za podstawę przyjąć konkrety. A tymi uczynili m.in. wydatki na projekty inwestycyjne na mieszkańca, liczbę osób pracujących na 1000 mieszkańców, liczbę podmiotów gospodarczych na 1000 mieszkańców, saldo migracji, liczbę absolwentów szkół ponadgimnazjalnych na 1000 mieszkańców oraz odsetek mieszkańców korzystających z oczyszczalni ścieków. Kierując się takimi kryteriami i bazując na danych Głównego Urzędu Statystycznego, skonstruowali Ranking Jednostek Samorządu Terytorialnego Zrównoważonego Rozwoju. W klasyfikacji uwzględniono rodzaje samorządów.

Spodziewać się należało – chociażby po szumie medialnym – że Słupsk wśród 66 miast na prawach powiatu zajmie eksponowana miejsce. Nic bardziej mylnego! Po odrzuceniu prezydenckiej, ratuszowej propagandy i skupieniu się na faktach Słupsk znalazł się w dolnej połówce tej klasyfikacji. Dziesięć miejsc niżej od Koszalina, o którego wizjonerskich, parytetowych, energetycznie zielonych i zrównoważonych osiągnięciach jakoś cicho. Może tam się robi, a nie gada, że się zrobi?

Gwoli kronikarskiego obowiązku trzeba wspomnieć jeszcze o sukcesach innych samorządów. Wśród 237 gmin miejskich Łeba uplasowała się na ósmej pozycji, a Lębork w środku stawki. Miejsce 27. wśród 1.559 samorządów wiejskich zajęła gmina Słupsk. Tym cenniejsze, że najwyższe w województwie pomorskim. Piętnaście pozycji niżej, ale na trzecim miejscu w województwie, sklasyfikowano Kobylnicę. Dla potencjalnych inwestorów są to wyjątkowo cenne wskazania.

Zwolennikom teorii, że żaden ranking – nawet bazujący na liczbach – nie jest obiektywny, muszę przyznać rację. Na poparcie tej tezy mam kilka argumentów. W rankingu nie uwzględniono liczby zielonych punktów edukacyjnych, liczby półeczek, stolików, krzesełek i pięciu tysięcy żarówek LED-owych od firmy IKEA, 12 tysięcy złotych z Fundacji Heinricha Bölla na materiały propagandowo-edukacyjne, podwójnej francuskiej nagrody dla Słupska jako miasta EKO… Brak tchu na wyliczanie! Najgorsze jednak, że nie było możliwości uwzględnienia w rankingu stu pokręteł od firmy Danfoss. Za późno zostały darowane! Jest jednak nadzieja, że w przyszłym roku podkręcą nam one pozycję rankingową.

Ryszard Hetnarowicz

Skomentuj