LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Młyn w spichlerzu

0

Mimo niesprzyjających warunków pogodowych wrą jak w młynie roboty adaptacyjne w tzw. białym spichlerzu przy ulicy Partyzantów w Słupsku. W maju przyszłego roku gotowy obiekt ma być przekazany Muzeum Pomorza Środkowego do celów wystawienniczych i magazynowych.

Jak już informowaliśmy, tzw. biały spichlerz został przekazany słupskiemu muzeum przez Marszałka Województwa Pomorskiego na skutek zamiany nieruchomości z ówczesnym właścicielem spichlerza, który otrzymał inne obiekty w Trójmieście. Od tego momentu, czyli od stycznia 2017 roku, jedna z warszawskich firm budowlanych, która wygrała przetarg, mogła przystąpić do prac remontowo-adaptacyjnych obiektu. Muzeum od dawna dusi się w posiadanych obiektach – zespole zamkowym Książąt Pomorskich, młynie oraz skansenie wsi słowińskiej w Klukach i Swołowie. Ponad 65 procent zbiorów muzealnych leży w magazynach, gdyż brakuje dla nich miejsc wystawienniczych. Muzealia eksponowane są rotacyjnie. Część spośród wystawianych wędruje do magazynu, a jej miejsce zajmują te, które czekały na swoją kolej.

Spichlerz muzealny to potężna dawka świeżego powietrza dla słupskiego muzealnictwa. Nie obyło się jednak bez problemów. Deszcz, który w Słupsku pada bardzo często, wstrzymywał wykonawców z wymianą konstrukcji dachowej. Wymiana belek stropowych także wydłużyła roboty o co najmniej półtora miesiąca.

Obecnie mamy już wszystkie konstrukcje wymienione, deski nabite i na trzech kondygnacjach wylane posadzki. Teraz trwają prace wykończeniowe – mówi Wojciech Smolarczyk, inżynier budowy. – Wymiana stolarki okiennej i drzwiowej to niemal sztukateria. Podobnie z elewacjami, gzymsami. Nasi fachowcy pracują po dziesięć godzin dziennie, aby doprowadzić te elementy do pożądanego stanu pierwotnego.

Mimo tych problemów opóźnienia ma nie być, chyba że wyskoczy coś nieprzewidzianego. Do tej pory pogodowe zahamowania zostały nadrobione. Wszelkie prace remontowo-budowlane, łącznie z instalacją wewnętrznej windy, której tam nigdy nie było, mają zamknąć się z końcem maja. Wtedy to budowlańcy przekażą muzealnikom klucze do gotowego obiektu. Tymczasem kierownictwo muzeum stara się w urzędzie marszałkowskim o pozyskanie sąsiedniego spichlerza, aby muzeum mogło wyeksponować 90% swoich najcenniejszych zbiorów. Na razie sprawa ta jest na etapie rozmów.

(opr. jwb)

 

Skomentuj