LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Polski Cukier zdobył Gryfię

0

Koszykarze Czarnych Słupsk w szóstej kolejce Polskiej Ligi Koszykówki po raz pierwszy w tym sezonie nie obronili hali Gryfia. Przegrali 64:80 z Polskim Cukrem Toruń.

Torunianie, aktualni wicemistrzowie Polski, rozpoczęli mecz z Czarnymi z dużą werwą. W ich składzie zagrało czterech byłych koszykarzy Czarnych – Tomasz Śnieg, Łukasz Wiśniewski, Karol Gruszewski i Cheikh Mbodj. Po trafieniach Krzysztofa Sulimy i Glenna Coseya bardzo szybko objęli prowadzenie 12:4. Takie zdecydowane prowadzenie gości nie podłamało podopiecznych Marka Łukomskiego. Czarni złapali dość szybko odpowiedni rytm i zaczęli odrabiać straty. Wszystko dzięki dobrej grze Justina Wattsa, który rozbijał obronę Twardych Pierników. Po trafieniach za trzy punkty Dominica Artisa oraz Mantasa Cesnauskisa to Czarni jednym punktem wygrali pierwszą kwartę 20:19.

Drugą kwartę oba zespoły rozpoczęły od zaciętej gry, podczas której punkty zdobywali zarówno gospodarze jak i goście. Po piętnastu minutach torunianie nadal prowadzili jednym punktem 32:31.

Dobrze dysponowany rzutowo Justin Watts nie pozwalał torunianom na większą przewagę punktową. Po dwudziestu minutach Twarde Pierniki prowadziły tylko 39:35, a słupski skrzydłowy Justin Watts miał na swoim koncie 17 punktów.

Po przerwie podopieczni Dejana Mihevca znaleźli receptę na zatrzymanie Wattsa, a sami zaczęli skuteczniej bronić swojego kosza, zmuszając Czarnych do rzutów z nieprzygotowanych pozycji. W tej kwarcie zaczęły się problemy ze skutecznością rzutową Łukasza Seweryna i Dominica Artisa. Natomiast konsekwentnie do kosza Czarnych trafiali Krzysztof Sulima i Karol Gruszewski wspomagani przez Arona Cela oraz Glenna Coseya. To była kwarta kluczowa dla losów meczu, wygrana przez Twarde Pierniki 25:10.

Do czwartej kwarty torunianie przystąpili z przewagą 19. punktów 64:45, a po 35 minutach gry wynik na tablicy świetlnej potwierdzał utrzymywanie przewagi przez podopiecznych Dejana Mihevca 70:51. W ostatnich pięciu minutach goście w pełni kontrolowali wydarzenia na parkiecie i ostatecznie wygrali 80:64. Czarnym zabrakło skuteczności. Zaliczyli tylko 35 procent rzutów z gry, a zza łuku trafili tylko 5 z 28 rzutów.

Podczas konferencji pomeczowej trener Polskiego Cukru Toruń Dejan Mihevc i silny skrzydłowy Krzysztof Sulima mieli powody do dumy ze zwycięstwa w twierdzy, jaką jest hala Gryfia.

Dla trenera gospodarzy Marka Łukomskiego to kolejny przegrany mecz. Powodów do zadowolenia było niewiele, za wyjątkiem pierwszej połowy, gdy gra była wyrównana.

Już w środę 8 listopada Czarni grać będą w Szczecinie z Wilkami Morskimi i – zdaniem trenera Marka Łukomskiego – mają postarać się o niespodziankę. Dla słupskiego szkoleniowca będzie to mecz z podtekstem. (opr. rkh)

Skomentuj