LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Porażka siatkarek

0

Siatkarki Energi AP Czarni Słupsk przegrały przed własną publicznością w trzeciej kolejce rozgrywek drugiej ligi kobiet z zespołem Akademia Piłki Siatkowej Rumia 0:3.

Po sukcesie w Poznaniu podopiecznym Marka Majewskiego – siatkarkom Energa AP Czarni Słupsk – tym razem nie powiodło się na własnym parkiecie. Słupszczanki uległy zespołowi Akademii Piłki Siatkowej Rumia 0:3. Miejscowym słabo wychodziła gra w ataku, szwankowało przyjęcie, a najgorzej szła zagrywka, z której straciły najwięcej punktów.

Początek pierwszego seta nie zapowiadał porażki, choć do stanu 5:5 gra była wyrównana i każde rozstrzygnięcie wydawało się możliwe. Od tego remisu słupszczanki zaczęły jednak popełniać proste szkolne błędy, które z kolei bezbłędnie wykorzystały przyjezdne zdobywając pod rząd sześć punktów. Po kolejnych zagrywkach Energa AP Czarni odrobiła straty doprowadzając do wyniku 11:12. Wydawało się, że przy remisie 19:19 słupszczanki zdobędą się na kolejny zryw i zakończą seta sukcesem. Niestety, rumianki pokazały, że ich blok może być nie do przejścia i ostatecznie wygrały seta do 21.

Początek drugiego seta dawał jeszcze nadzieję kibicom słupskim, że ich zespół po objęciu szybkiego prowadzenia 3:0 będzie tę przewagę kontynuować. Jednak zawodniczki z Rumi odrobiły straty z nawiązką i wyszły na zdecydowane prowadzenie. Przyjezdne oddały gospodyniom w tym secie 19 punktów i objęły w meczu prowadzenie 2:0. Siatkarki trenera Tomasza Kordowskiego niesione dopingiem swojego trenera w trzecim secie pewnie zmierzały po wygraną. Co prawda w połowie seta było 12:13 – tu przyjezdne napotkały na opór słupszczanek – jednak końcówka należała do siatkarek z Rumi, które wygrały go do 20, a całe spotkanie 3:0.

Tomasz Kordowski, trener APS Rumia wcale nie uważał, by zwycięstwo jego siatkarek przyszło łatwo. Wskazał na to, że dwa pierwsze sety wymagały od jego zawodniczek walki i cieszył się, że podołały temu zadaniu. Tym samym odniosły swoje pierwsze zwycięstwo.

Trener słupskiego zespołu nie miał powodów do zadowolenia. Jego zdaniem siatkarki ze Słupska przegrały ten mecz bez walki. Najgorsze, że była to druga przegrana przed własną publicznością, na trzy rozegrane kolejki nowego sezonu drugiej ligi. Marek Majewski nie ukrywał, że liczył na zwycięstwo, ponieważ rywalki były w zasięgu jego siatkarek. Zabrakło jednak koncentracji, a spotkań nie da się wygrywać krótkimi seriami w zdobywaniu punktów.

Kolejny mecz słupszczanki rozegrają w Pile 28 października z tamtejszym PTPS-em II Piła. W Słupsku ponownie zobaczymy siatkarki Energi AP Czarni 4 listopada, kiedy w hali sportowej Gimnazjum nr 4 w Słupsku podejmować będą zespół UŻKP Kościan. (opr. rkh)

Skomentuj