LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Miejska inżynier ruchu

4

Od sześciu tygodni w ratuszu pracuje miejska inżynier ruchu. Jest nią Magdalena Mirończuk, która wcześniej zatrudniona była w słupskim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad.

Poprzedni inżynier ruchu odszedł z magistratu na własną prośbę. Według naszych informatorów poszło o brak porozumienia pomiędzy nim a nadzorującym organizację ruchu pojazdów w mieście wiceprezydentem Markiem Biernackim. Na skutek niedobrej atmosfery, jaka wtedy zapanowała wokół stanowiska miejskiego inżyniera ruchu, szefostwo wydziału polityki transportowej uznało, że obecnie osoba odpowiedzialna za ruch drogowy w mieście nie będzie występować w mediach. Trzeba przyznać, że zmiany, jakie wtedy zaszły, a przede wszystkim wprowadzenie skrzyżowań równorzędnych w rejonie ulic Profesora Lotha i Lipowej, napsuły kierowcom sporo nerwów, podobnie jak ciągłe eksperymenty ze skrzyżowaniem ulic Anny Łajming i Tuwima.

Miasto ma sporo zaległości w projektach stałej i czasowej organizacji ruchu, co przyznaje Robert Linkiewicz, dyrektor Wydziału Polityki Transportowej UM w Słupsku, ale nowo zatrudniona miejska inżynier ruchu już przechodzi tryb szkolenia w zakresie nowych kompetencji i obowiązków, co pozwoli jej jak najszybciej wdrożyć się do pracy. Wcześniej Magdalena Mirończuk pracowała w słupskim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jest certyfikowanym audytorem BRD, co ważne, ponieważ w organizacji ruchu drogowego w mieście przede wszystkim liczą się kwestie bezpieczeństwa wszystkich jego uczestników, a nie podnoszenie prędkości przejazdowych – ocenia Robert Linkiewicz. Pomysły dotyczące rozwiązań komunikacyjnych opiniuje także sztab doradców. W jego skład wchodzą m.in. naczelnik ruchu drogowego KMP, straż miejska, przedstawiciele różnych instytucji działających na rzecz poprawy bezpieczeństwa, w tym dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego.

Z praktyki wynika jednak, że opinie wymienionych stron nie zawsze były brane pod uwagę, jak zdarzyło się to przy zmianach wprowadzanych w rejonie ulicy Profesora Lotha. Z tej drogowej rewolucji miasto ostatecznie się wycofało, ale strefy skrzyżowań równorzędnych – na przykład na ulicy Lipowej – pozostawiono. W ocenie kierowców – wbrew zdrowemu rozsądkowi i ekonomii. Na tej ciasnej ulicy jadące pod górkę chociażby autobusy MZK w dalszym ciągu muszą ustępować miejsca pojazdom wyjeżdżającym z podrzędnych uliczek. Bez wątpienia przekłada się to na ilość spalanego przez ciężkie pojazdy paliwa. Nowa kierowniczka ruchu drogowego w mieście ma więc pole do popisu.

(opr. jwb)

Dyskusja4 komentarze

  1. Problem w tym, że Pani inżynier ruchu nie jest specjalistą transportu, ale budowlańcem drogowym – czyli należy do środowiska zawodowego lansującego zbyt ciasne ronda, latarnie na środku ścieżek rowerowych i często złą organizację ruchu. Certyfikat audytora BRD wydawany urzędnikom na wniosek urzędników MiB w moim przekonaniu jest fetyszem bez wartości

  2. za wszystkimi złymi zmianami nie stał poprzedni inżynier ruchu tylko wszechwiedzący Marek Biernacki i to on powinien z własnej kasy oddawać za niewypały drogowe, które z jego polecenia z pogwałceniem zasad zdrowego rozsądku i wbrew opinii policji zostały wdrożone

    • Za wyborem obecnej inżynier -domniemuję – również stał Prezydent Biernacki. Nie przypuszczam więc, ażeby ta personalna zmiana mogła znaleźć jakieś przełożenie na poprawę warunków ruchu.

  3. Proszę aby nowa pani Dyrektor przyjrzała się zmodernizowanym ulicach w centrum Słupska. Słupsk jest chyba jedynym miastem w Polsce gdzie w centrum miasta wyłącz się pasy jezdni z użytku zamiast poszerzać ulice i to obok miejskiego Ratusza! Skandal nad skandale. Zaraz usłyszę, że inaczej nie można! Pani Dyrektor proszę wybrać się z urzędnikami do pobliskiego Koszalina i zobaczyć jak tam są poszerzane jezdnie celem usprawnienia ruchu drogowego.
    Jestem rodowitym słupszczaninem i diabli mnie biorą jak widzę niekompetentność urzędników Ratusza!

Skomentuj