LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Kazamaty do zbycia

1

Za wywoławczą cenę 700 tysięcy złotych ratusz chce sprzedać w przetargu należący do wojewody pomorskiego budynek po Społecznym Liceum Ogólnokształcącym przy ulicy Kilińskiego w Słupsku. Na przełomie lat 40. i 50. ubiegłego wieku była to siedziba Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa.

Słupski magistrat jest tylko pośrednikiem w operacji sprzedaży budynku przy ulicy Kilińskiego. Właścicielem jest wojewoda pomorski, dlatego nawet okazanie obiektu potencjalnym nabywcom musi być uzgadniane z przedstawicielstwem jego urzędu. W pierwszym przetargu cenę wywoławczą ustalono na ponad milion złotych, ale nie znalazł się ani jeden chętny, gdyż okazały gmach jest w złej kondycji technicznej i wymaga sporo nakładów. Podobnie było w drugim przetargu, w którym cenę wywoławczą opuszczono do 900 tysięcy. W obecnym poprzeczkę ustawiona na poziomie 700 tysięcy i tym razem znaleźli się chętni do przyjrzenia się temu obiektowi, ale na tym się skończyło. Teraz urząd miejski chce wystąpić do wojewody o zgodę na obniżenie ceny wywoławczej o ustawowe 40 procent, czyli o 280 tysięcy. Zatem nowa cena wynosić ma 420 tysięcy. Słupski magistrat za pośrednictwo ma uzyskać z tej sprzedaży 25% wylicytowanej kwoty.

Budynek przy ulicy Kilińskiego 41 ma bogatą historię. Znawca dziejów Słupska, Tomasz Urbaniak informuje, że pierwsza pisana wzmianka o nim pochodzi z 1845 roku. Wtedy mieścił się tam królewski lazaret. W latach 30. XX wieku w obiekcie zlokalizowano miejską pomoc społeczną. Natomiast po wojnie, w czasach stalinowskich, od roku 1945 swoją siedzibę urządziła w budynku sowiecka NKWD, a następnie – do roku 1956 – przejął go Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, później zaś Milicja Obywatelska. Mury tego gmachu są niemymi świadkami męczeństwa wielu polskich patriotów, którzy nie zgadzali się na podporządkowanie Polski sowietom. Od połowy lat 90. do roku 2012 swoją siedzibę miało tam I Społeczne Liceum Ogólnokształcące. Od tego czasu budynek stoi pusty.

(opr. jwb)

Dyskusja1 komentarz

  1. Józek Wissarionowicz

    jak człowiek czyta takie brednie …. Mury tego gmachu są niemymi świadkami męczeństwa wielu polskich patriotów, którzy nie zgadzali się na podporządkowanie Polski sowietom. ….. to się zastanawia co trzeba jeść żeby zostać takim pis – opatą. Dlaczego żalu nie wylewają na decyzje amerykanów i anglików którzy oddali Polskę Rosjanom? A najśmieszniejsze w tym jest to, że każdy bandzior dzisiaj okazuje się patriotą walczącym z ruskimi. Dlaczego te bohaterskie ssyny nie pokazały swojego „bohaterstwa” w walce z hitlerowcami?

Skomentuj