LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Nieruchomych nieruchomości cd.

1

Jak już informowaliśmy, radny Kazimierz Czyż oficjalnie poruszył temat nieruchomości położonych na terenie miasta, ale od ponad 10 lat leżących odłogiem. Jego zdaniem miasto powinno podjąć energiczne działania, aby w Słupsku nie było tego rodzaju białych plam, a raczej hektarów zarośniętych dzikimi chaszczami.

Radny skierował do prezydenta interpelację w tej sprawie. Jego zdaniem nasze miasto cierpi na głód terenów w centrum, a jednocześnie nie robi nic w kierunku prawdziwego zagospodarowania prywatnych nieużytków. Są to np. place po byłej Fabryce Cukrów Pomorzanka przy ulicy Paderewskiego, Zakładach Przemysłu Terenowego pomiędzy placem Broniewskiego a ulicami Wileńską i Mickiewicza, byłej Fabryce Mebli pomiędzy ulicami Krzywoustego a Grottgera i jeszcze kilka innych. Są to tereny, na których powstać miały zielone ogrody, place zabaw i rozrywki. Teraz to miejsca zapomniane przez wszystkich, ogrodzone zdewastowanymi płotami, nieestetyczne, niefunkcjonalne, porośnięte chaszczami.

Zdaniem radnego odpowiednie służby miejskie mają obowiązek dopilnować, aby wolne place były wykorzystywane zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami nabywców, a jeśli koniunktura się zmieniła, np. w wypadku nieopłacalności budowania kolejnych galerii handlowych, to nakłaniać ich do zmiany planów biznesowych za pomocą istniejących środków prawnych.

Prezydent powinien wyznaczyć np. radców prawnych, aby odnaleźć te umowy i doszukać się klauzul, które informują, co miało powstać na tych działkach, i to zgodnie z planami zagospodarowania przestrzennego – podkreśla Kazimierz Czyż, radny miejski z klubu KWW Roberta Biedronia.

Samorządowiec zapowiada, że temat będzie drążył aż do skutku, a tolerowanie tego stanu rzeczy uważa za poważną niegospodarność, na co władza wybierana wolą mieszkańców Słupska nie powinna sobie pozwalać.

(opr. jwb)

Dyskusja1 komentarz

  1. Nie no widzę, że Pan Kaziu się zna na prawie jak świnia na gwiazdach. Wiekszość tych nieruchomości osoby fizyczne lub prawne nabyły od syndyków mas upadłościowych Spółek Skarbu Państwa albo od Wojska. Wystarczy pójść do Wydziału Geodezji i Katastru i się dowiedzieć. Ale Pani Kazimierzowi ciężko dojść na 3-cie piętro Ratusza… PO za tym, Panu Kazimierzowi guzik do tego czy ktoś to sobie zagospodaruje czy nie. To nie PRL. TO MOJA WŁASNOŚĆ I MOGĘ ROBIĆ CO MI SIĘ Z NIĄ PODOBA! Chroniona konstytucją. Więc czep się Pan tramwaja na Nowobramskiej.
    PS. Mi się niepodobają firanki w domu Pana Kazimierza? Zrobicie o tym reportaż? Sasiąda wywiesiła zielone. On brązowe. I jak to teraz wygląda? Jak g*wno w lesie.

Skomentuj