LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Żywa historia

0

Słupski oddział Archiwum Państwowego w Koszalinie nawiązał edukacyjną współpracę z I Liceum Ogólnokształcącym. W ramach porozumienia uczniowie przyjrzą się historii poprzez pryzmat dokumentów archiwalnych.

Uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego wyjdą z lekcjami historii poza szkolne mury. Dzięki porozumieniu ze słupskim oddziałem Archiwum Państwowego w Koszalinie otrzymają możliwość poznania przeszłości miasta z archiwalnych kart. Zamiast tradycyjnego studiowania podręczników wiedzę historyczną zdobędą, badając i analizując dokumenty zebrane w urzędowej placówce. Pod okiem fachowców nauczą się, jak poprawnie z nich korzystać.

Na pewno zapewnimy wkład merytoryczny, czyli selekcję źródeł, omawianie, jak je czytać, jaki jest ich kontekst, bo pamiętajmy – chociażby w świetle ostatnich głośnych wydarzeń – że źródła bardzo łatwo spreparować. Dlatego trzeba umieć krytycznie myśleć, to bardzo ważny element nauczania historii. Powstawało i powstaje wiele fałszerstw, stąd – krótko rzecz ujmując – trzeba włączyć myślenie, z tego nikt nigdy nas nie zwalnia – mówi Joanna Chojecka, dyrektorka Archiwum Państwowego w Koszalinie.

Dla uczniów zajęcia w słupskim oddziale archiwum są nowym doświadczeniem poznawczym. To wyjątkowa okazja odkrywania dziejów Słupska z zupełnie innej perspektywy. Jak przekonują pomysłodawcy, wiedza o przeszłości codziennie mijanych budynków może w nowy sposób wpłynąć na ich postrzeganie. Uczniowie będą poznawać nie tylko dokumenty z przeszłości, ale i poprzez pryzmat tych źródeł zaznajamiać się z historią miasta. Barbara Grędecka, dyrektorka I Liceum Ogólnokształcącego w Słupsku, podkreśla, że taka formuła zajęć pozwoli na kształtowanie tzw. kompetencji miękkich – umiejętności planowania, pracy w grupie, przewidywania efektów własnej pracy – oraz na stworzenie w praktyce ciekawej gry miejskiej, adresowanej nie tylko do uczniów I LO.

Lekcje w archiwum mają zmienić sztampowy obraz historii jako dziedziny opartej na nudnej teorii, a nie praktyce. Organizatorzy liczą, że dzięki takim zajęciom uda się przekonać młodzież do prowadzenia samodzielnych prac badawczych.

(opr. jwb)

Skomentuj