LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Wszyscy jesteśmy Rumunami…

1

Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku” to tytuł najnowszej premiery Nowego Teatru, która odbędzie się w najbliższą sobotę o godzinie 18. Autorem scenicznej propozycji jest Dorota Masłowska, a całość reżyseruje Paweł Świątek.

Według twórców spektakl w sposób zabawny mówi o inności, o tym, czego boimy się u innych, i nie jest to kwestia wyłącznie problemu masowego napływu imigrantów do Europy. Rumuni – mówi aktorka Monika Janik – są w przedstawieniu symbolem każdej inności, związanej z narodowością, poglądami czy orientacją seksualną.

Artyści zapraszają do podjęcia pewnego eksperymentu. – Zacznij wyglądać przez chwilę inaczej niż inni, którzy cię otaczają, wtedy zobaczysz, jak ludzie zaczną na ciebie reagować. Nagle spotkasz się z dyskryminacją, nieakceptacją. Ale w sztuce jest bardzo duża dawka śmiechu, bo Dorota Masłowska to przede wszystkim tekst. Tekst über alles, po prostu. To jest bardzo prześmiewcze i zabawne, ale jednocześnie myślę, że po spektaklu można by zacytować klasyka: Z czego się śmiejecie? – mówi aktorka Marta Turkowska.

Inaczej mówiąc, Polak na londyńskim zmywaku niczym nie różni się od ukraińskiego czy rumuńskiego robotnika w Polsce – jest obcy, twierdzą twórcy przedstawienia.

Premierowy spektakl rozpocznie się w sobotę, 23 września, o godzinie 18, a powtórzony zostanie w niedzielę o tej samej godzinie. Jednocześnie dyrektor teatru Dominik Nowak informuje o udogodnieniach, jakie teatr przygotował dla widzów posiadających małe dzieci.

Niania w teatrze. Zapraszamy wszystkich rodziców i opiekunów, którzy mają swoje pociechy, a przez to, że nie mają ich z kim zostawić albo po prostu musieliby za dużo zapłacić za nianię, na 23 i 24 września, na premierę w sobotę i w niedzielę, aby przyszli do teatru, kupili bilet, a dzieciaki nieodpłatnie zostawili na małej scenie pod opieką naszych animatorów – mówi dyrektor teatru.

Jak zapewnia Dominik Nowak, akcja będzie powtarzana przynajmniej raz w miesiącu.

(opr. jwb)

Dyskusja1 komentarz

  1. Chyba trochę nie tak przedstawiono tu tę sztukę. Tytułowi Rumuni nie tylko wyglądali inaczej, oni zachowywali się jak rynsztok. Dwoje ludzi, którzy po narkotykach nękało przypadkowych ludzi. I to dlatego takie były reakcje osób, które nie chciały im pomóc. Więc proszę nie pisać, że wystarczy inaczej wyglądać. Bo jak ktoś inaczej wygląda to mu pomogę, ale jak mi grozi czy wpychał by się do mojego auta siłą to wezwałabym Policję.
    A czy się ta sztuka podobała? Odpowiedzią niech będzie fakt, że po premierze nie było owacji na stojąco i pierwszym ukłonie aktorów ludzie zaczęli wychodzić. Pierwszy raz byłam na odebranym przez widzów spektaklu. Wychodzili nawet w trakcie. W niedzielę też tak było.
    Gra aktorska na wysokim poziomie. Szkoda mi tak fantastycznych aktorów, że zagrali w czymś takim.

Skomentuj