LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Słodkie święto

0

Po raz czwarty pszczelarze z regionu słupskiego zjechali do Swołowa na święto miodu. Wystawcy pod hasłem „miód kupujesz – pszczoły ratujesz” promowali naturalne produkty.

Same słodkości czekały na gości, którzy w sobotę odwiedzili Muzealną Zagrodę Albrechta w Swołowie. Pszczelarze prezentowali i chwalili się tym, co oferują ich pasieki. Każdy mógł podejść do stoiska, spróbować i poznać walory smakowe naturalnego miodu. Natomiast ciekawscy dzięki szklanym ulom z bliska mogli przyjrzeć się pracy pożytecznych owadów.

Wśród pszczelarzy przeważają hobbyści, ale i są tacy, którzy traktują to zajęcie jako działalność gospodarczą. Aby jednak osiągać zyski ekonomiczne z hodowli pszczół, najpierw trzeba zainwestować niemałe pieniądze. Konieczne jest także pozyskanie rynku zbytu, czyli klientów, którzy indywidualnie odbieraliby miody, pomijając pośredników. Najważniejszy sekret powodzenia tkwi jednak w umiejętności obchodzenia się z pszczołami.

A pszczoły lekko nie mają. Środki chemiczne używane w rolnictwie są dla nich śmiertelnym zagrożeniem. Opryski stosowane na polach są główną przyczyną masowego wymierania pszczół. Dlatego tegoroczne święto miodu odbyło się pod hasłem „Miód kupujesz – pszczoły ratujesz”.

To ogólnopolska akcja, bo cała Polska powinna dbać o pszczoły – mówi Zbigniew Więckiewicz, prezes słupskiego koła pszczelarskiego. – Nie pojedyncze koła pszczelarzy, nie pojedynczy hodowcy, ale wszyscy muszą mieć tego świadomość.

Imprezą towarzyszącą świętu miodu był konkurs na najlepszą pomorską nalewkę. Do degustacji zgłoszone zostały 32 napitki. Alkohol produkowany przez indywidualnych wytwórców według przepisów często owianych rodzinną tajemnicą cieszył się w zagrodzie nie mniejszym powodzeniem niż pszczele przysmaki.

Nalewki nasze wykonane są z owoców, na miodzie. Zdrowe, nie na sztucznych sokach czy barwnikach. Źródło witaminy C, orzechówka na żołądek. Smaków jest dużo, wszystko zależy od sezonu, ale staramy się robić ze wszystkiego – także z jarzębiny, dzikiej róży czy z orzechów – mówi Katarzyna Stankowska, reprezentująca jednego z lokalnych wytwórców.

W tym roku imprezie towarzyszyła miodowa biesiada i piknik kulinarny z grillem. Dla dzieci przygotowano konkursy plastyczne z pszczołami w tle.

(opr. jwb)

Skomentuj