LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Tysiące za opieszałość

0

Słupsk nie ma szczęścia do wykonawców pochodzących z Nadarzyna. Magistrat ukarał firmę Pas Projekt, odpowiedzialną za kształt nowej hali sportowej, kwotą 80 tysięcy złotych za opóźnienia projektowe. Umowa jednak zawierała klauzulę o wyższych sankcjach.

Pas Projekt zapłaci miastu 80 tysięcy złotych kary wynikającej z opóźnień przy składaniu uzupełnień do projektu hali sportowej. Magistrat przed sądem mógłby ubiegać się jako zadośćuczynienie od firmy o kwotę znacznie wyższą, bo sięgającą 300 tysięcy złotych, ale zdecydował się na polubowne rozwiązanie sprawy i podpisał ugodę. Po konsultacji z prawnikami władze miasta uznały swoje roszczenia wobec wykonawcy za jednoznaczne i niepodważalne. Dotyczyły one wyłącznie projektu wykonawczego, nie budowlanego, i związanych z nim opóźnień w skompletowaniu całości dokumentacji. Umowa pomiędzy stronami zakładała jednak dużo wyższe, niż zażądał tego ratusz, odszkodowanie w wypadku nieterminowych realizacji zleconego zadania.

Jeśli sprawa poszłaby do sądu, to i tak pojawiłaby się kwestia tzw. miarkowania kar, czyli zejścia do takiego poziomu, gdzie sąd uznałby rzeczywiste szkody – mówi wiceprezydent Marek Biernacki.

A tych, jak twierdzą włodarze, formalnie nie było, bo miasto zdążyło złożyć prawidłowy wniosek do ministerstwa sportu o dotację na budowę hali. Ponadto Słupsk w przyszłym roku planuje znowu starać się w ministerialnym konkursie o pieniądze, a niezakończony spór sądowy mógłby utrudnić pozyskanie zewnętrznych funduszy.

W tle były jeszcze możliwości dysponowania tym projektem – wyjaśnia wiceprezydent – i uzyskania jednoznacznych praw autorskich. Ważąc to, że w przyszłym roku ponawiamy swój wniosek w ministerstwie, stwierdziliśmy, że choć można byłoby procesować się, a w konsekwencji i tak dojść do podobnego wymiaru kar, to jednak związałoby to nam ręce w wypadku starania się o dotację. Firma Pas Projekt zastrzegła sobie, że dopóki spór nie zostanie rozstrzygnięty, nie udzieli nam praw autorskich, bo projekt nie byłby opłacony w stu procentach.

Spółka Pas Projekt, która wygrała przetarg na opracowanie projektu hali, znana jest już słupskiemu magistratowi. Jej większościowym udziałowcem jest Sławomir G., w przeszłości właściciel firmy Pass Projekt Archi, odpowiedzialnej za koncepcję akwaparku „Trzy Fale”. Wtedy to współpraca z miastem zakończyła się dla firmy procesem o podrabianie podpisów, a Sławomir G. został skazany za posługiwanie się sfałszowanym projektem „Trzech Fal”. Dlaczego więc podpisano umowę z wykonawcą, który sprawił już miastu tyle kłopotów? Sternicy tłumaczą, że takie jest prawo zamówień publicznych i nie mieli wyboru.

(opr. jwb)

Skomentuj