LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Zniszczona zieleń

0

Przy końcu ulicy Daszyńskiego w Słupsku znajdowało się niegdyś miejsce do spotkań mieszkańców na świeżym powietrzu. Zostało ono zniszczone około dwóch lat temu, teraz natomiast jeden z radnych apeluje do władz ratusza o przywrócenie miejscu dawnej użyteczności.

Na osiedlu przy ulicy Daszyńskiego znajdowało się niegdyś miejsce relaksu w przestrzeni publicznej pomiędzy prywatnymi działkami mieszkalnymi. Zostało ono jednak dwa lata temu zniszczone. Teraz radny Bogusław Dobkowski złożył interpelację, w której zawarł sugestię przywrócenia temu miejscu dawnej funkcji.

Osiedle powstało 35 lat temu w żywym polu. Teraz wypiękniało, urosła nowa zieleń, każdy dba o przyjazne środowisko. Mieszkańcy postarali się nawet o ławkę przy wewnętrznej krzyżówce, aby można było z sąsiadami posiedzieć i porozmawiać, nie wchodząc na niczyj teren.

Czasem dobrze jest wspólnie spotkać się, powspominać stare czasy i pomarzyć o tym, co będzie jutro, tymczasem ktoś zrzucił tu wywrotkę gruzu z rozbiórki. Zniszczona została zieleń i zniknęła ławeczka, bo straciła w tym miejscu swój sens – mówi radny Bogusław Dobkowski.

W reakcji na działanie radnego miał zareagować dyrektor Zarządu Infrastruktury Miejskiej, który – zdaniem autora interpelacji – stwierdził, że konieczność tego typu interwencji odpowiednich służb można zgłaszać telefonicznie, bez składania interpelacji do władz miasta. Minął jednak tydzień, a reakcji nie ma. Radny ma jednak nadzieję na zrozumienie problemu mieszkańców i uprzątnięcie zaśmieconego terenu.

W tej spokojnej okolicy mieszka wiele osób w wieku emerytalnym. W wypadku odnowienia tego powszechnie dostępnego terenu mieliby oni miejsce dla siebie. Już wcześniej – zaznacza radny – mieszkańcy chętnie z niego korzystali, często spotykając się przy ławeczce. Można by nawet postawić tam jakąś atrakcję dla dzieci, zjeżdżalnię, małą huśtawkę czy choćby piaskownicę.

Urząd Miejski w Słupsku oraz ZIM powinny podjąć decyzję dotyczącą tej przestrzeni w przyszłym tygodniu.

(opr. jwb)

Skomentuj