LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Gryf wygrywa sparing

0

W ramach przygotowań do nowego sezonu piłkarskiego 2017/2018 Gryf Słupsk rozegrał mecz towarzyski ze Stolemem Gniewino. Sparing IV-ligowców wygrał Gryf 2:0.

To drugi towarzyski mecz Gryfa Słupsk, a pierwszy wygrany w okresie przygotowawczym do nowego sezonu IV ligi. Dla podopiecznych Grzegorza Bednarczyka zwycięstwo ze Stolemem – choć nie ligowe – było pewną rehabilitacją za ubiegły sezon, w którym piłkarze Gryfa przegrali z tą drużyną dwukrotnie. I to do zera. W Gniewinie w rundzie jesiennej stracili dwie bramki, a wiosną w Słupsku jedną.

Sobotni mecz sparingowy w pierwszych dwóch kwadransach nie był widowiskiem porywającym, choć gra gospodarzy mogła się podobać. Zmiany ustawienia zawodników na poszczególnych pozycjach, jakie w porównaniu z meczem pucharowym z MKS Kluczbork wprowadził Grzegorz Bednarczyk, przyniosły sukces. Słupszczanie w 36 minucie objęli prowadzenie po strzale Damiana Mikołajczyka, który otrzymał podanie z prawej strony od Szymona Schulza. Sześć minut potrzebował Gryf na zdobycie drugiego gola. Tym razem Karol Świdziński spod bocznej linii dośrodkował wysoką piłkę w pole karne, gdzie najbliżej bramki był Adrian Solczak i uderzeniem głową pokonał golkipera Stolemu.

Zdaniem trenera Bednarczyka pierwszą połowę jego podopieczni mieli udaną. Zdarzały się błędy, ale ostatecznie drużyna radziła sobie z ich naprawianiem. Jest to tym cenniejsze, że słupszczanom przyszło grać z zespołem, który wyjątkowo im nie leży. Od roku nie potrafili z nim wygrać. Zmiany w ustawieniu podyktowane były chęcią sprawdzenia zawodników na innych pozycjach niż ich nominalne.

W pierwszej połowie młody zawodnik Kacper Bednarczyk przeprowadził doskonałą akcję zakończoną strzałem w światło bramki. Wyśmienitą sytuację na zdobycie gola miał pod koniec pierwszej połowy Damian Tofil, jednak jego próba przelobowania bramkarza okazała się nieudana i bramkarz złapał piłkę. Drugą połowę Gryf rozpoczął już ze swoim najlepszym napastnikiem, Łukaszem Stasiakiem i kilkoma innymi zawodnikami. Oczekiwano na bramki ze strony gospodarzy, ale goście powstrzymywali ataki Gryfa i sami zagrażali jego bramce. Słupski golkiper, Mirosław Dybowski wybronił dwie sytuacje sam na sam i jeden strzał z dystansu, zachowując czyste konto bramkowe. Wygląda na to, że ustawienie 4-4-2 daje Gryfowi oczekiwane przez kibiców efekty, ale słupski szkoleniowiec na tym nie poprzestaje. W kolejnych sparingach – z Bałtykiem Koszalin i Gryfem Polanów – będzie nadal eksperymentował.

W najbliższą środę, 26 lipca, o godzinie 18 Gryf Słupsk rozegra w Koszalinie trzeci sparing, właśnie z Bałtykiem. Nowy sezon piłkarski IV Ligi Pomorze zainaugurowany zostanie w Słupsku 5 sierpnia. Gryf podejmować będzie na Zielonej o godzinie 17 Wikęd Luzino. (opr. rkh)

Skomentuj