LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Parkowe dewastacje

1

W dwóch lęborskich parkach znajdują się nowe lub odnowione place zabaw oraz urządzenia do ćwiczeń na świeżym powietrzu. Jednak nie wszyscy mieszkańcy miasta korzystają z ogólnodostępnego sprzętu zgodnie z przeznaczeniem. Niestety dość często dochodzi do dewastacji terenów rekreacyjnych.

Słoneczna pogoda sprzyja spacerom. Najczęściej odwiedzanymi miejscami przez lęborczan są parki, w szczególności Mieczysława Michalskiego oraz Bolesława Chrobrego. W obu znajdują się place zabaw. Zagospodarowano również przestrzenie pozwalające na uprawianie sportu.

Urzędnicy lęborskiego magistratu otrzymują wiele sygnałów od mieszkańców o przypadkach dewastacji sprzętu i wyposażenia parkowego w centrum miasta. Mowa o parku Michalskiego, w którym znajdują się miejsca pamięci, będące znakami historii Polski i Polaków oraz mieszkańców Lęborka, m.in. dawny cmentarz, Aleja Żołnierzy Wyklętych, Aleja Sybiraków, ale i są w nim także atrakcje infrastrukturalne w postaci placu zabaw czy siłowni na wolnym powietrzu. – Chcielibyśmy, aby było tam czysto i ładnie, niestety przypadków dewastacji – szczególnie sprzętu sportowego – jest sporo – przyznaje Alicja Zajączkowska, doradczyni burmistrza miasta Lęborka.

Podobne incydenty zdarzają się nagminnie w innych częściach miasta, np. w parku Chrobrego, w którym można korzystać zarówno ze ścieżki ćwiczeń, jak i ciekawie zaaranżowanego placu zabaw dla dzieci. Bardzo często dochodzi i tam do zniszczenia mienia, dewastacji ławek czy sprzętu do uprawiania aktywności fizycznej.

To są pieniądze wszystkich nas – mówi doradczyni burmistrza Lęborka – niektóre obiekty powstały przecież ze środków budżetu obywatelskiego, a więc były pomysłem mieszkańców, którzy chcieli uatrakcyjnić przestrzeń w Lęborku. Tak więc prośba do wszystkich, abyśmy szanowali, co nasze wspólne.

Zniszczony parkowy sprzęt nie tylko generuje koszty niezbędne do jego naprawy, ale stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa najmłodszych mieszkańców miasta, korzystających z miejscowych ogródków jordanowskich.

(opr. jwb)

Dyskusja1 komentarz

  1. Proponuje jeszcze kamerę przy pływalni miejskiej bo wieczorami miejscowe przygłupy przesiedlone z trójkąta siedzą na placu zabaw i piją piwsko, demolując sprzęty, min. popalone zapalniczką siedzisko huśtawki nie wspominając o pozostawionym syfie. Dziwi mnie jedynie, że mieszkańcy widzą wszystko z balkonów i nie reagują wychodząc z założenie eee nie moje to co ja tam vędę albo nie mam dzieci to mnie to nie dotyczy!

Skomentuj