K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Sukcesy AML

0

Akademia Małego Lekkoatlety istnieje dokładnie 3 lata. Dzięki sukcesom sportowym stała się w różnych kategoriach wiekowych jednym z najlepszych klubów w województwie pomorskim.

Akademia Małego Lekkoatlety specjalizuje się w zajęciach ogólnorozwojowych i treningach lekkoatletycznych. W klubie zarejestrowanych jest około 400 osób – od przedszkolaka do pełnoletniego zawodnika. Z tej grupy 40. zawodników objętych jest profesjonalnym treningiem lekkoatletycznym w różnych konkurencjach królowej sportu. Klub może już pochwalić się wieloma sukcesami. Bernadeta Kopeć, prezes i trener AML nie może wśród nich pominąć Marii Szramiak, która osiągnęła minimum kwalifikujące ją do mistrzostw świata juniorów w rzucie oszczepem. Wylicza długą listę sukcesów innych młodych lekkoatletów. Ich talenty – również tych najmłodszych – zaczynają się powoli objawiać także w rywalizacji międzynarodowej. I chociaż wiodącymi konkurencjami są skoki i rzuty, to nie brakuje też sukcesów w biegach. Trenerka bardzo liczy na swoich podopiecznych w kolejnych zawodach mistrzowskich.

Jeżeli młodzieżą zajmują się Tomasz Czubak czy Mirosław Witek – niegdyś zawodnicy a obecnie szkoleniowcy o wysokim poziomie profesjonalizmu – to sukcesy muszą przyjść. Bernadeta Kopeć podkreśla, że pracują nie tylko ci wybitni trenerzy. Są także młodzi szkoleniowcy, którzy już odnotowują pierwsze osiągnięcia. Tacy, jak Aleksandra i Piotr Borusińscy czy stawiający pierwsze kroki trenerskie, a przecież zaledwie 18-letni średniodystansowiec, który uzyskał minimum na mistrzostwa Polski U-18 w biegu na 800 metrów. Ten zawodnik to Mateusz Diak wychowanek SKL-u Słupsk. W grupie szkoleniowców jest również Bernadeta Kopeć, która zajęła się szkoleniem skoczków wzwyż.

A jak trafiali na bieżnie, skocznie i rzutnie młodzi sportowcy? Hania Grabowska (skok wzwyż) została nakłoniona do uprawiania lekkoatletyki przez ojca. Kewina Małka wypatrzyła wśród rówieśników Bernadeta Kopeć i zachęciła do skakania wzwyż. Natomiast początek kariery oszczepniczki Karolina Michalak zawdzięcza Mirosławowi Witkowi, który dostrzegł w niej potencjał na bardzo dobrą miotaczkę.

Jak widać młodzi sportowcy w różny sposób rozpoczęli przygodę ze sportem, ale mają jeden cel – wyczynowo uprawiać jedną z ulubionych konkurencji królowej sportu. O słupskiej lekkoatletyce mówiono w Polsce, że jest tu doskonała szkoła oszczepu, która jest kontynuowana. Pierwszym trenerem oszczepników był nieżyjący już Ryszard Ksieniewicz. Obecnie tę rolę pełnią jego wychowanek Mirosław Witek i Ewa Grecka. Słupski szkoleniowiec nie obawia się przyszłość tej konkurencji. Jak mówi, ma w swojej grupie gwiazdeczki, które stać na sukcesy. Przykładem jest Marysia Szramiak, która uzyskała jedenasty wynik na świecie. Trener Witek liczy się z tym, że w pierwszych zawodach tej rangi jego oszczepniczka może nie sięgnąć po sukces, ale już samo reprezentowanie kraju i obywanie się z atmosferą wielkich zawodów jest wartością samą w sobie. No i powinno procentować w przyszłości.

Pozostaje nam tylko życzyć Marysi Szramiak udanych rzutów podczas Mistrzostw Świata U-18 które odbędą się w dniach 12-16 lipca 2017 w stolicy Kenii, Nairobi. (opr. rkh)

Skomentuj