LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Dyskusyjne absolutorium

1

Gorąca atmosfera panowała w trakcie XXIX sesji Rady Miejskiej w Lęborku. Decyzję rajców w sprawie udzielenia absolutorium burmistrzowi Lęborka z tytułu wykonania budżetu miasta za 2016 rok poprzedziła ponad dwugodzinna dyskusja.

Podczas środowych obrad miejscy radni większością głosów „za” zatwierdzili sprawozdanie finansowe wraz ze sprawozdaniem z wykonania budżetu miasta Lęborka za 2016 rok. Zaraz potem rozpoczęła się ponad dwugodzinna dyskusja dotycząca udzielenia bądź nie absolutorium burmistrzowi miasta, Witoldowi Namyślakowi.

Radna Renata Rebicka zarzuciła burmistrzowi, że ten nie słucha głosu ogółu mieszkańców, a jedynie wybranych, interesownych grup. Nie słucha wszystkich radnych, a jedynie zależnych od niego rajców z Koalicji dla Lęborka. Radny Piotr Pobłocki pytał burmistrza, dlaczego nie chce posłuchać głosu mieszkańców miasta, jeśli jemu samemu brakuje wizji Lęborka. – Przecież to mieszkańcy swoją codzienną ciężką pracą zrzucają się na pańską pensję. Moim zdaniem, nie liczy się pan z z glosami ogółu mieszkańców miasta, a Lębork traktuje pan jak swój prywatny folwark – twierdził radny..

Nie zgadzał się z tymi stwierdzeniami radny Krzysztof Siwka i podkreślał, że on myśli inaczej.

Najdobitniej do rządów włodarza Lęborka i wypowiedzi poprzednika odniósł się Maciej Szreder. – Tutaj słyszałem pełne zachwyty nad tym, jak miasto jest postrzegane. Jak jest fantastycznie i tak dalej. To czemu wyjechało z niego 10 tysięcy ludzi, panie Krzysztofie? – pytał radny, zwracając się do Krzysztofa Siwki. A gdy usłyszał z sali odpowiedź, że do pracy, kontynuował swoją wypowiedź. – No właśnie! I to jest sedno sprawy! Pan ma pracę. Od pana burmistrza. A ci ludzie nie mieli tego szczęścia. Ja, broń boże, nie chcę mówić o tych z państwa radnych, którzy dostali pracę od pana burmistrza, bo je nie chcę teraz polemiki. Zresztą i tak zaraz pan Cybula wstanie i będzie komentował. Bo to normalne jest. Ale wrócimy do tego tematu, bo to jest bardzo ważny czynnik systemu rządów pana Witolda Namyślaka. Dziesięć tysięcy ludzi, 25 procent składu osobowego tego miasta wyjechało. I to jest rozwój miasta? […] Dziesięć tysięcy ludzi wyjechało z miasta za chlebem. To jest problem! Za światłych rządów. Problem polega na tym, że od tego jest władza, panie Witoldzie, żeby robiła warunki, by tutaj zostawali ludzie. Nigdzie nie zostaną ludzie w 100 procentach, bo i z większych miast ludzie się wyprowadzają, ale problem polega na tym, żeby warunki stworzyć. Proszę mi pokazać te warunki.

Następnie przyszła kolej na radnego Zbigniewa Cybulę, który tak swoją wypowiedź zakończył alegorycznie: – Pan burmistrz został wybrany na szefa kuchni. Postanowił w tej kadencji gotować zupę pomidorową. Wokół pana burmistrza skupili się ci, którzy lubią pomidorową. A wokół pana Szredera skupili się ci, którzy nie lubią pomidorowej i są przeciwko panu burmistrzowi. I w tej chwili my, podejmując dyskusję i debatując nad uchwałami, szukamy rozwiązań – czy lepiej dosypać soli czy więcej pieprzu. Szukamy rozwiązań, żeby ta zupa wyszła jak najlepiej dla mieszkańców. Niestety! Jeśli pan Szreder nie lubi pomidorowej, to choćbyśmy nie wiem jaki rarytas ugotowali wspólnie z panem burmistrzem, to zawsze to będzie lura. Głosuję za udzieleniem absolutorium dla pana burmistrza – zapowiedział radny Cybula.

Następnie przystąpiono do głosowania, w którym piętnaścioro radnych było za udzieleniem absolutorium, czworo było przeciw, a dwoje się wstrzymało. Dłuższą relację z XXIX sesji Rady Miejskiej w Lęborku zamieścimy w przyszłym tygodniu w programie Więcej Faktów. (opr. rkh)

Dyskusja1 komentarz

  1. z jakiego klubu ten Cebula, czyżby głupszych już nie było?
    kto takich wybiera i gdzie..w psychiatryku?
    a.. chyba krewny buula!

Skomentuj