LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Mężne lęborskie lwy

0

Reprezentacja klubu kolarskiego Lew Lębork wzięła udział w najbardziej widowiskowym i najtrudniejszym maratonie MTB w Europie, który odbył się we Włoszech. W Hero Sudtirol Dolomites 2017 wystartowało ponad cztery tysiące zawodników z całego świata.

Po raz pierwszy członkowie klubu kolarskiego Lew Lębork uczestniczyli w zawodach zaliczanych do pucharu świata w kolarstwie górskim, które odbyły się we włoskiej Val Gardenie. Mieszkańcy powiatu lęborskiego wystartowali w dziesięcioosobowym składzie w kategorii amatorów na dystansie 60 kilometrów z przewyższeniem 3200 metrów.

Marek Bibliw, prezes klubu kolarskiego Lew Lębork nie ukrywa, że nikt nie wierzył w powodzenie tej wyprawy. Jednak się udało i jako prezes jest bardzo dumny. – Nie jesteśmy zawodowcami. Robimy to z pasji! Dla siebie, ale i dla lokalnej społeczności Bardzo się cieszę, że mogliśmy tam reprezentować nasze miasto, nasz powiat – podkreślił prezes.

Lęborskim lwom udało się zająć czołowe miejsca. Prezes Bibliw cieszy się, że wyniki pokazały jak blisko są lęborscy kolarze europejskiej czołówki amatorów. Najlepszy z Lęborskich Lwów, Piotr Rzeszutek zajął trzecie miejsce. Arkadiusz Petka uplasował się na miejscu piątym.

Piotr Rzeszutek mówi, że od początku jechali bardzo szybko. Mieli jednak utrudnione zadanie, bo startowali z ostatniego sektora, a wystartowało ponad cztery tysiące kolarzy-amatorów. Trasa w Alpach jest bardzo ciężka. Uważana za najtrudniejszą trasę na świecie. Długie podjazdy, do pokonania trzy przełęcze, a zjazdy szybkie, technicznie trudne. Arkadiusz Petka dodał, że w imieniu wszystkich kolegów trudno jest nie podziękować sponsorom, bez których ten wyjazd byłby niemożliwy. Start z zawodnikami z całego świata był niezwykłym przeżyciem.

Zwieńczeniem zagranicznego wyjazdu była dekoracja medalami i satysfakcja z pokonania wyjątkowo trudnej trasy. (opr. rkh)

Skomentuj