LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Pomysł na Anny Łajming

0

Od niedawna na ulicy Anny Łajming w Słupsku zmieniona została organizacja ruchu, ale nie wszystkich to satysfakcjonuje. Swoje zdanie na ten temat i pomysł na rozwiązanie problemu trapiącego kierowców ma jeden z miejskich radnych.

O problematycznej sytuacji na ulicy Anny Łajming informowaliśmy kilka tygodni temu. Rozmawialiśmy wtedy z radnym miejskim Bogusławem Dobkowskim, który informował nas o zbliżającej się zmianie w organizacji ruchu.

W rejonie ratusza przy placu Zwycięstwa zbiega się sześć, a właściwie siedem ulic – mówi radny klubu PO – a jeden wspólny dla nich węzeł okazuje się trudną przeprawą. Zresztą pierwotnie nie był przewidziany na taki ruch, 25 lat temu nie było w mieście tylu samochodów. Wypadki zdarzały się głównie na skrzyżowaniu Anny Łajming z Tuwima, ale po przebudowie tego wlotu jest już bezpieczniej. Natomiast powstał inny problem – wyjazdu z Deotymy w kierunku Łajming.

Radny przypomniał, że rok temu składał interpelację do prezydenta miasta o rozwiązanie niekorzystnego układu komunikacyjnego w tym miejscu i zastosowanie prawidłowego pasa lewego, przy nieco krótszym prawym, którym kierowcy głównie powinni byli jeździć. Istniejący układ miał być przeprofilowany. Po zmianach – ocenia Bogusław Dobkowski – bezpieczeństwo ruchu na skrzyżowaniu w zasadzie zostało zachowane, niestety z przepustowością jest dużo gorzej, zwłaszcza że na Deotymy, tuż przy wylocie, znajdują się dwa przejścia dla pieszych – obok ZUS-u i na wysokości toalet miejskich. Na tym odcinku zaczyna się blokowanie ruchu, co widać zwłaszcza w godzinach szczytu, czyli około 15-16.

Radny zwraca również uwagę na zbliżający się sezon letni, który jego zdaniem pomoże zweryfikować obecny kształt tego fragmentu trasy. W wypadku problemów proponuje on następujące rozwiązanie.

Na tym odcinku należałoby zwęzić chodnik oraz pas trawnika i wykonać drożne drugie pasmo wyjazdu z Deotymy, tak aby jadący w kierunku Sienkiewicza trzymali się już prawego pasa, a skręcający w Tuwima – strony lewej. Mielibyśmy wtedy po dwa pasy dla tych, którzy z Deotymy kierowaliby się w Jaracza lub na wprost oraz dwa pasy dla skręcających na skrzyżowaniu w lewo – mówi radny.

Zdaniem Bogusława Dobkowskiego ruch uliczny w Słupsku jest o wiele bardziej płynny niż w większych metropoliach. O przyszłości odcinka przy placu Zwycięstwa radni chcą dyskutować po wakacjach.

(opr. jwb)

Skomentuj