LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Manewry Baltops 2017

0

Nieprzyjaciel wycofał się z linii obrony, a atakujący z morza sprzymierzeni sprawnie zeszli na ląd – taki był efekt końcowy manewrów NATO na podusteckim poligonie. Ćwiczenia wojsk pod nazwą BALTOPS odbywały się już po raz 45, z tym, że przed rokiem 1989 Polska była w gronie państw zaliczanych przez NATO do nieprzyjacielskich.

Głównym celem ćwiczeń była koordynacja działań wszystkich formacji wojskowych z 12 krajów NATO oraz Szwecji i Norwegii. Językiem porozumienia jest angielski i trzeba przyznać, że wielu polskich wojskowych swobodnie włada tym językiem. Ćwiczenia polegały na desancie. Zadaniem wojsk atakujących z morza było zajęcie plaży i przygotowanie terenu do zejścia na ląd większych jednostek.

Ppłk Szczepan Głuszczak, rzecznik prasowy Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych RP przybliżył przebieg manewrów. Zapowiedział, że w okolicy polskiego wybrzeża pojawić się ma 8 okrętów i 11 statków powietrznych. Ćwiczony będzie desant wojsk NATO, w który wcielą się żołnierze amerykańskiego 23. Pułku Piechoty Morskiej. W charakterze przeciwnika wystąpi 7. Brygada Obrony Wybrzeża. Jest to niezwykle ważne zadanie, ponieważ pozwala zachować warunki zbliżone do realnych, występujących w sytuacjach kryzysowych. Zadaniem słupskich „Niebieskich Beretów” będzie wywieranie jak największej presji na siły wojsk sprzymierzonych.

Z odległości kilku kilometrów amerykański okręt wojenny USS „Arlington” zrzucił do morza amfibie z piechotą morską wojsk sprzymierzonych. Rolę obrońców pełnili żołnierze 7. Brygady Obrony Wybrzeża wspierani przez broń pancerną. Nad nimi pokazały się samoloty atakujących, w tym amerykański bombowiec strategiczny B 52 oraz naddźwiękowy B 1. Pokazały się równie cztery myśliwce F 16 z polską szachownicą na skrzydłach oraz amerykański, zmiennopłatowy samolot V 22, zdolny do pionowego startu i lądowania. Ich udział był raczej symboliczny, chodziło o pokazanie takiej możliwości.

Ostatecznie obrońcy uznali, że nie utrzymają swoich stanowisk i wycofali się w głąb lądu, a na plaży wylądowały także poduszkowce. Ćwiczenia obserwowali dowódcy wojskowi ze wszystkich uczestniczących w nich państw z wiceadmirałem Christopherem W. Grady’m, dowódcą 6 Foty US Navy na czele.

W całych manewrach BALTOPS, odbywających się na terenie Łotwy, Polski i Niemiec, których zakończenie przewidziano na 16 czerwca na poligonie niedaleko Kolonii, bierze udział 4 tys. żołnierzy z 12 państw, 55 samolotów i śmigłowców oraz 50 okrętów wojennych. (opr. rkh)

Skomentuj