LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Poddasze w płomieniach

0

Do groźnego pożaru doszło w nocy z soboty na niedzielę w kamienicy przy ulicy Fałata w Słupsku. W płomieniach stanęło mieszkanie na poddaszu. Trzy osoby zostały hospitalizowane.

W późnych godzinach nocnych dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Słupsku otrzymał zgłoszenie o możliwym wybuchu gazu oraz pożarze przy ulicy Fałata. W to miejsce natychmiast zostały wysłane wozy strażackie. Wcześniej jednak mieszkańcy kamienicy w obawie przed rozprzestrzenieniem się ognia i zagrożeniem dla zdrowia i życia podjęli decyzję o ewakuacji z zajmowanych pomieszczeń. Budynek nr 21 opuściło w sumie 7 osób.

Zeznania naocznych świadków wskazywały na dwukrotną eksplozję, jaka miała miejsce w mieszkaniu na poddaszu. Strażacy potwierdzili ten fakt, jednak prawdopodobną przyczyną zdarzenia nie był wybuch gazu. W promieniu około 10 metrów, zarówno przed budynkiem, jak i za nim, ratownicy znaleźli elementy konstrukcyjne dachu oraz wyposażenia lokalu, co potwierdza wystąpienie eksplozji. Strażacy, którzy weszli do stojącego w ogniu mieszkania, wyposażeni byli w detektory gazu, które przez cały czas prowadzenia akcji nie wykazały jednak obecności gazu w pomieszczeniach.

Strażacy przystąpili do gaszenia pożaru po odłączeniu wszystkich mediów. Z powodu rozprzestrzenienia się ognia, ratownicy podjęli decyzję o ewakuacji mieszkańców także dwóch sąsiednich klatek schodowych. Akcja objęła w sumie 17 lokatorów.

W wyniku całego zdarzenia zostały poszkodowane trzy osoby, które zostały zabrane do szpitala – dwóch mężczyzn z poparzeniami i kobieta, która zasłabła na miejscu prowadzonych działań. W momencie przyjazdu straży pożarnej mieszkańcy ci znajdowali się na zewnątrz budynku, w rejonie ulicy Fałata – podkreślił st. kpt. Grzegorz Falkowski z Komendy Miejskiej PSP w Słupsku.

Do działań ratowniczych zaangażowane były wszystkie służby na terenie miasta, czyli Państwowe Ratownictwo Medyczne, funkcjonariusze policji z KMP w Słupsku, pogotowie energetyczne i gazowe, zarządca budynku oraz pracownicy urzędu miasta. Akcja ratownicza trwała nieprzerwanie do godziny 3 nad ranem. Grzegorz Falkowski poinformował, że na razie nie są znane przyczyny pożaru, a dochodzenie w tej sprawie prowadzi policja. Szacowane są też wielkości strat, jakie mieszkańcy kamienicy ponieśli w wyniku zdarzenia.

W rozmowie telefonicznej Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego potwierdził, że wskutek akcji ratowniczej doszło do częściowego zalania lokali mieszkalnych. W tej sytuacji mieszkańcy kamienicy nadal pozostają poza swoimi lokalami. Decyzję o ponownym użytkowaniu budynku bądź jego remoncie ma podjąć administrator.

(opr. jwb)

Skomentuj