LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Roszady w ścisłym kierownictwie

0

Marek Biernacki nie będzie już nadzorował remontów miejskich ulic. Decyzją prezydenta Słupska kompetencje te przejdą teraz pod pieczę Krystyny Danileckiej-Wojewódzkiej.

Bieżące naprawy dróg i chodników będące dotychczas domeną wiceprezydenta Marka Biernackiego przejdą w ręce Krystyny Danileckiej-Wojewódzkiej. Od początku urzędowania zastępców Roberta Biedronia podział obowiązków między nimi był dość jasny. Pierwszemu powierzono zadania infrastrukturalne, natomiast w zakres kompetencji drugiego wchodziły sprawy oświatowe i społeczne.

W ocenie prezydenta Słupska jego pierwszy zastępca był dotąd zanadto obciążony zakresem obowiązków, z kolei wiceprezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka właśnie zakończyła ważniejsze projekty z zakresu kultury, oświaty i reorganizacji sieci szkół, stąd możliwe stało się przejęcie przez nią w ramach wyrównania ciężaru obowiązków wiceprezydentów części kompetencji należących do Marka Biernackiego.

Staram się tak prowadzić zadania, które przydzielam moim zastępcom, żeby równo dzieleni byli pracą. (…) Teraz pani wiceprezydent będzie mogła odciążyć pana Marka Biernackiego w prowadzonych zadaniach, aby on sam mógł skupić się wyłącznie na tych największych projektach infrastrukturalnych – zaznacza prezydent miasta Robert Biedroń.

Oficjalnie prezydent nie chce dopuścić do sytuacji, w której zastępca nadmiernie przeciążony pracą mógłby zaniedbać najbliższe w czasie inwestycje. Na ostatniej prostej są przygotowania do realizacji projektów akwaparku, a potem planuje się budowę nowej hali sportowej i węzła transportowego. To na nich swoją uwagę skupić ma Marek Biernacki. Przypomnijmy, że niedawno wiceprezydent był krytykowany za to, że uciął środki na remonty ulic. Dopiero po apelach urzędników kierownictwo ratusza przeznaczyło na ten cel dodatkowe pieniądze. Krytykowany jest również za wprowadzane zmiany w układzie komunikacyjnym miasta. Po „odciążających” decyzjach Roberta Biedronia widać jednak, że nadmiernie nie absorbują one czasu jego zastępcy.

(opr. jwb)

Skomentuj