LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Akcja protestacyjna

0

Mieszkańcy oraz samorządowcy z powiatów lęborskiego, wejherowskiego i słupskiego protestowali przeciwko wstrzymaniu budowy drogi ekspresowej S6 na odcinku Słupsk – obwodnica Trójmiasta. Do maszerujących z transparentami lęborczan dołączyła posłanka na Sejm, Ewa Lieder.

Rosnąca frustracja społeczności lokalnej stała się źródłem inicjatywy zorganizowania protestu i blokady drogi krajowej nr 6. Czasowe ograniczenia w ruchu powstały na czterech odcinkach – w miejscowościach Lębork, Darżyno, Mosty i Godętowo.

Jarosław Litwin, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Lęborku przywołał najnowsze doniesienia medialne, według których droga S6 powstanie tylko do Bożego Pola. Dla przewodniczącego jest to absurd, ponieważ odcinek między Bożym Polem a Lęborkiem jest najbardziej niebezpieczny. Świadczy o tym chociażby liczba przydrożnych krzyży. Ten odcinek jest pozbawiony pobocza i bardzo wąski. Jakimś absurdem, według przewodniczącego, jest to, że droga nie zostanie doprowadzone te 15 kilometrów dalej, czyli do Lęborka. Takie rozwiązanie rządowe zrodziło protest. – Jeżeli ten protest nie poskutkuje, planujemy już kolejny. W lipcu, w połowie wakacji. Będziemy protestować aż do skutku – zapowiada J. Litwin.

Radny miejski Zbigniew Cybula zaznacza, że lęborczanom potrzebny jest także odcinek od Bożego Pola do Betlejem. – To zadanie jest w harmonogramie określone jako zadanie pierwsze. Ono w tej chwili zostało wyeliminowane. Zobaczymy, co czas pokaże. Co będzie z tą częścią Trasy Kaszubskiej biegnącej przez lasy, przez tereny typowo kaszubskie. Ale my pikietujemy po to, żeby lęborski odcinek został włączony do harmonogramu. By harmonogram, który został wcześniej przedstawiony, został zrealizowany w całości – tłumaczył radny.

Według radnego powiatu lęborskiego Tomasza Tutaka, nie ma problemu z przebiegiem trasy S6 do Słupska i nie ma problemu z jej przebiegiem od Chwaszczyna do Bożego Pola. Nie rozumie natomiast, dlaczego jest problem z odcinkiem od Bożego Pola do Lęborka. – Czy jesteśmy gorszymi mieszkańcami terenów wzdłuż trasy S6? Czy powiat lęborski czymś podpadł? Trzeba zadać to proste pytanie! – uważa radny Tutak. Dodaje, że jeżeli czas na podejmowanie się kończy, a takie działania jak protesty wyczerpują swoją formułę, to może trzeba demonstrować medialnie? Mieszkańcy powiatu lęborskiego nie są dziećmi gorszego Boga i potrzebują takich samych warunków komunikacyjnych jak reszta społeczeństwa.

Do udziału w protestacyjnej akcji włączyła się również posłanka Ewa Lieder z Nowoczesnej. Podkreśla, że wielokrotnie usiłowała dojechać do Lęborka i Słupska. Połączenia drogowe i kolejowe są tragiczne. Według niej, ta sprawa powinna być dawno załatwiona. – Nie rozumiem, dlaczego miesza się do tego politykę, poglądy polityczne. Przecież droga jest dla zwykłych mieszkańców! Absolutnie dla wszystkich – zaznacza posłanka, która jest w składzie komisji parlamentarnej, zajmującej się budową drogi S6. Złoży w tej sprawie interpelację i opowie o proteście. Uważa, że cała opozycja powinna naciskać PiS, żeby nie oszukiwał lokalnej społeczności. – Takie udawanie „zbudujemy, nie zbudujemy”, chociaż były plany konkretne, jest po prostu nieuczciwe – dodaje Ewa Lieder.

Burmistrz Witold Namyślak podziękował wszystkim, którzy wzięli udział w blokadzie. Protestujący podkreślali, że akcja nie miała charakteru antyrządowego. Oczekiwana przez nich jest jednak realizacja istotnej dla rozwoju regionu i planowanej od wielu lat inwestycji do końca 2020 roku.

(opr. rkh)

Skomentuj