LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Pełne przedszkola

0

W miejskich przedszkolach publicznych Słupska powoli zaczyna brakować miejsc dla dzieci. Magistrat nie widzi możliwości budowy nowych placówek, ale szuka już tymczasowych rozwiązań.

Majowa rekrutacja do przedszkoli pokazała, że Słupsk boryka się z niewystarczającą ilością miejsc w tych placówkach. Prawie 200 dzieci z miasta nie zostało do nich przyjętych. Według włodarzy, za tak złą sytuacje odpowiada cofnięcie 6-latków z podstawówek.

Sytuacja posypała się w zeszłym roku, kiedy to – podobnie jak większośc samorządów – byliśmy przekonani, że sześciolatki pójdą do szkół. Bo to był obowiązek od dwóch lat – tłumaczy wiceprezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka. – Wtedy w naturalny sposób zwalniałyby się miejsca dla dzieci młodszych. Decyzją ubiegłoroczną dzieci sześcioletnie zostały w przedszkolach i tylko w niewielkim zakresie rodzice korzystają z bycia tych dzieci w szkole jako uczniowie młodsi, ale także nie chcą korzystać z możliwości oddziałów przedszkolnych w szkołach. Dlaczego? Dlatego, że przedszkola są bardzo tanie. Pamiętajmy, że od kilku lat oplata za pobyt dziecka wynosi złotówkę, ale dopiero kiedy dziecko zostaje na szóstą, siódmą i ósmą godzinę zajęć przedszkolnych. Pięć godzin jest całkowicie bezpłatne. Rodzice wnoszą tylko opłatę za wyżywienie. Natomiast, jeżeli dziecko zostaje na tę szóstą, siódmą godzinę, rodzic płaci 60 złotych więcej.

Poprawić ten stan ma otwarcie dodatkowych oddziałów przy Przedszkolu Miejskim nr 31 oraz szkołach podstawowych 1 i 8. Innym rozwiązaniem będzie pokrycie przez miasto kosztów pobytu dziecka w placówce niepublicznej. Krystyna Danilecka-Wojewódzka zwróciła się do rodziców, aby uzbroili się w cierpliwość. Zapewnia też, że do września ratusz znajdzie pozytywne rozwiązanie, ale przestrzega, że nie będzie to w stu procentach. Wiceprezydent sprawdziła, jak to jest w innych samorządach i jako przykład podała Gdynię. Tam na parterach kurczących się gimnazjów robione są oddziały przedszkolne, a ponadto miasto zdecydowało o budowie dwóch nowych przedszkoli. – Koszt budowy przedszkola to jest 30 tysięcy na jedno dziecko, więc jeżeli jest w przedszkolu dzieci sto, to jest to 3 miliony złotych. W kontekście reformy oświaty jaka jest dzisiaj i jeszcze nie wiemy, jaka będzie w przyszłości, nie widzimy możliwości budowy nowych przedszkoli. Demografia wskazuje, że nie powinniśmy budować przedszkoli. Raczej będziemy adaptowali pomieszczenia w tych szkołach, które w wskutek reformy będziemy ograniczali – powiedziała K. Danilecka-Wojewódzka.

Samorząd dysponuje 19 przedszkolami publicznymi. Ponadto w Słupsku znajduje się dodatkowo 12 prywatnych placówek, które także korzystają z miejskich dotacji.

Skomentuj