LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Krzywousty pokonał Mickiewicza

0

Wielki mecz w siatkówce Krzywousty – Mickiewicz odbył się w hali sportowej I Liceum Ogólnokształcącego w Słupsku. Były to derby najstarszych szkół w mieście, zakończone zwycięstwem LO I 3:1.

Gospodarzem II derbów był tym razem Krzywousty. Na parkiecie zapowiadało się niezwykle ciekawe starcie szkolnych reprezentacji składów mieszanych dwóch najstarszych słupskich ogólniaków. Prawdziwy show przygotowały obie szkoły. Początkiem były występ cheerleaderek drużyny Czarnych Słupsk oraz rozgrzewka obu zespołów prowadzona przez gwiazdę polskiej siatkówki Marcina Prusa. Marcin Prus jest wychowankiem SKS Polmos Starogard Gdański, a dalszą swoją karierę kontynuował w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Rzeszowie. Z Rzeszowa trafił do Mostostalu-Azoty Kędzierzyn Koźle, gdzie grał przez pięć lat. W tym czasie czterokrotnie został mistrzem Polski. W latach 1997-2001 w reprezentacji Polski rozegrał 97 spotkań.

Przed meczem Krzysztof Błażejów z II LO wierzył, że tym razem rewanż za zeszłoroczną gościnność i oddanie zwycięstwa przeciwnikowi będzie udany. Jednocześnie dodał, że wynik ma znaczenie drugorzędne, bo najważniejsza jest wspólna sportowa zabawa, a uczniowie będą to pamiętać przez wiele lat. Marek Rynda z I LO był bardzo zadowolony z faktu goszczenia u siebie drużyny zaprzyjaźnionego ogólniaka. Cieszył się także z obecności Marcina Prusa. Według niego wynik spotkania jest sprawa otwartą.

Drużyna Mickiewicz miała o co walczyć. Chciała zrehabilitować się za porażkę w pierwszych derbach. Mogło to być trudne z uwagi na grę w reprezentacji Krzywoustego zawodniczek AP Czarnych Słupsk. Jak zaznaczył opiekun zespołu Mickiewicza Krzysztof Błażejów, jego drużynę stać na niespodziankę. Zarówno Marek Rynda, jak i Krzysztof Błażejów mieli w zanadrzu swoje atuty w osobach zdolnych siatkarek i siatkarzy. Obal liczyli na dobre siatkarskie widowisko i promocję tej dyscypliny sportu.

Mecz obfitował w wiele ciekawych wymian i efektownych akcji, a na uznanie zasługuje ofiarność zawodników obu drużyn. Pierwszego seta wygrało I LO 25:17, a drugiego – do 19. W trzecim secie Mickiewicz zabrał się do odrabiania strat i po bardzo dobrych atakach i skutecznej obronie pokonał Krzywoustego 25:20.

Pierwsze piłki czwartego seta nie wskazywały na pogrom Mickiewicza. Zmęczenie po wygranym secie dało się we znaki. Gra po prostu im się nie kleiła. Ataki Krzywoustego z lewego skrzydła posyłane wysoko nad siatką przez skocznych skrzydłowych doszczętnie ich rozbiły. Przegrali seta 25: 8, a całe spotkanie 1:3. Stan rywalizacji dorocznych meczów „Derbowych” to 2:0 dla Krzywoustego.

Wynik jednak nie był najważniejszy, lecz atmosfera wielkiego sportowego święta panująca w hali w trakcie całego spotkania. Kibice, którzy wypełnili całą widownię bardzo głośno wspierali swoje drużyny. Gromkimi brawami nagradzali udane zagrania, wznosili dopingujące okrzyki. Młodzież udowodniła, że podczas takich meczów również można dobrze się bawić i wspólnie dopingować zawodników obu drużyn.

Skomentuj