LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Znowu bez punktów

0

W drugiej kolejce rozgrywek rundy wiosennej Centralnej Ligi Juniorów SMS Gryf Słupsk przegrał na własnym boisku 0:1 z zespołem Salosu Szczecin. Porażka ta bardzo oddaliła słupszczan od utrzymania się w najwyższej lidze juniorów w Polsce.

Po porażce z Lechią Gdańsk 0:2 w pierwszej kolejce wydawało się, że z Salosem Szczecin podopieczni Piotra Górniewicza zdobędą bardzo potrzebne im trzy punkty. Należy tu dodać, że w rundzie jesiennej w Szczecinie mecz zakończył się bezbramkowo. Dla drużyny słupskiej było to ważne spotkanie dla układu tabeli. Wygrana SMS-u mogła zbliżyć zespół do drużyny Salosu, aby nawiązać potem walkę o utrzymanie w tych rozgrywkach z pozostałymi zespołami.

Porażka ograniczyła tę szansę, chociaż dopóki piłka w grze, nie wszystko jest stracone.

Szczecinianie zaprezentowali się na Zielonej znacznie lepiej od gospodarzy. Mieli nie tylko optyczną przewagę. Już w 18. minucie po strzale Michała Studzińskiego poprzeczka uratowała słupszczan od utraty bramki. W 40. minucie szczęście uśmiechnęło się do szczecinian. Po rzucie rożnym z kilku metrów Michał Grześkowiak strzałem głową umieścił piłkę w siatce SMS-u i goście objęli prowadzenie 1:0.

Drugą połowę przeciwnicy Gryfa rozpoczęli od szybkiej kontry, po której mogło być 0:2, jednak w ostatniej chwili strzał zablokował słupski golkiper Przemysław Mulawa. Po kwadransie gry zrobiło się nieco nerwowo. Posypały się żółte kartki, a chwilę potem czerwoną otrzymał zawodnik ze Szczecina Patryk Pruss. Tak więc przez ostatnie 20 minut podopieczni Piotra Górniewicza grali w przewadze jednego zawodnika. Od tej chwili słupszczanie uzyskali przewagę lecz nie potrafili jej wykorzystać. Za to Salos bardzo mądrze bronił się, utrzymując wynik do końca. W rezultacie to on cieszył się ze zwycięstwa oraz kompletu punktów.

Piłkarze SMS-u Gryf Słupsk mieli kilka okazji do zdobycia gola. Trzy miał Łukasz Kopeć, niezłą również Maciej Staniaszek, ale ich strzały były za słabe, by mogły zaskoczyć bramkarza gości Adriana Sadeckiego. Po tej porażce mimo walki trener Piotr Górniewicz czuł się załamany i nie ukrywał, że sytuacja jest tragiczna. Jego zdaniem był to mecz nie o sześć, a o dziewięć punktów i jeśli słupszczanie chcą utrzymać się w lidze, to powinni go wygrać. Trener podziękował zawodnikom za walkę i zaangażowanie w grę. W drugiej połowie zawodnikom zabrakło odrobiny szczęścia. Zdaniem szkoleniowca młodzi piłkarze zebrali konieczne w przyszłości doświadczenie. Teraz sztab szkoleniowy będzie stawiał na młodszy rocznik, natomiast starszy częściej będzie wspierał seniorów.

Do końca rozgrywek pozostało jeszcze jedenaście kolejek. Miejmy nadzieję, że uda się naszym zawodnikom nawiązać walkę o utrzymanie w Centralnej Lidze Juniorów. Życzymy tego całemu zespołowi.

Skomentuj