LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Dyrektor (nie)odpowiedzialny

0

Strategia – obok zrównoważonego rozwoju i zielonej energii – to najpopularniejsze hasło w słupskim ratuszu. Aby podkreślić jego rangę, prezydent Robert Biedroń utworzył nawet specjalne stanowisko administracyjne i powierzył je nie byle komu, bo doktorowi Marcinowi Anaszewiczowi. Od tej chwili stał się on odpowiedzialny za wszystko, co w mieście i ratuszu, a jednocześnie nieodpowiadający za nic. Jak tłumaczą urzędnicy, nie musi on składać nawet oświadczenia majątkowego, ponieważ… nie podejmuje decyzji administracyjnych. Na pewno ich nie podpisuje, ale czy ich nie dyktuje?

Wystarczy zajrzeć do kalendarza zajęć kierownictwa ratusza i niemal wszędzie pojawia się nazwisko dyrektora strategicznego. Spójrzmy tylko na ostatni tydzień. Sprawa czynszów dla organizacji pozarządowych – Marcin Anaszewicz. Omówienie prac nad budżetem przyszłego roku – Marcin Anaszewicz. Spotkanie z ratuszowym wydziałem edukacji w sprawie przyszłorocznego budżetu oświaty – Marcin Anaszewicz. Kto wysłuchuje – zapewne też daje opinię – bieżącej informacji nt. prac nad koncepcją hali sportowej oraz nowego montażu finansowego na ten obiekt? Marcin Anaszewicz. Można by tak wymieniać i wymieniać przyszłe decyzje, na które ciche przyzwolenie musi dać dyrektor strategiczny. Kardynał Richelieu przy nim to zaledwie początkujący strateg. On nie potrafił aż tak kryć się za kulisami władzy. I wyręczać innymi. Dyrektor strategiczny jest, ale strategię miasta opracowują podmioty zewnętrzne!

Pikanterii temu wszystkiemu dodaje fakt, że Marcin Anaszewicz jest fundatorem Fundacji Klinika Rządzenia. A czym ona się zajmuje? Najkrócej ujmując, patrzeniem na ręce wszelkiej władzy. Tak więc czuwaniem nad transparentnością procesów decyzyjnych. Trudno nie zapytać, jak można rządy sprawować i jednocześnie je kontrolować. Widać jedna osoba tę umiejętność posiadła!

Ryszard Hetnarowicz

Skomentuj